RESTAURACJA POD MAGNOLIĄ

Uwagi autora:
Przed moim domem stoi karmik dla ptaków, odwiedzany gromadnie przez całą jesień, zimę i wiosnę. Nie przypuszczałam, że tak różne towarzystwo zamieszkuje mój ogród na obrzeżach dużego miasta. Obserwacja tych gości, ich zwyczajów, charakterów, apetytów była przesympatycznym zajęciem - zwłaszcza ostatniej zimy, gdy z wiadomych powodów znacznie częściej przebywałam w domu.
Teraz ptaki porozlatywały się po okolicy, zamieszkały w licznych budkach i opiekują się następnym pokoleniem gości Restauracji Pod Magnolią.

PS. W czasie ostatnie zimy goście Restauracji Pod Magnolią zjedli 40 kg słonecznika, o deserach i innych rarytasach nie wspominając.
Teraz zgłoś Fotoksiążkę

Napisz komentarz:

Dziękujemy za Twój komentarz. Po sprawdzeniu redakcyjnym niedługo się on pojawi i będzie widoczny online.

Podczas transmisji Twojego komentarza wystąpił błąd. Spróbuj ponownie później.

Przestrzegaj naszej netykiety:

Podczas formułowania komentarzy pamiętaj o wzajemnym szacunku. Naszą intencją jest, żeby miłośnicy fotografii wzajemnie się wspierali.
Każdy wpis jest przez nas obserwowany. Zastrzegamy sobie prawo do usuwania niewłaściwych wpisów.